|
Okres panowania dynastii Wazów objawił w Polsce nowe tendencje
również w architekturze rezydencjonalnej. Był to stopniowy i
ewolucyjny zanik obronnych siedzib o układzie wieloskrzydłowym i
pojawienie się otwartych założeń pałacowych o zwartym korpusie.
Początki tego procesu obserwować możemy jeszcze za czasów Zygmunta
III, ale jego prawdziwy rozkwit, w tym także i na prowincji, nastąpił
dopiero za panowania Władysława IV, w latach 1635-45. Okres ten,
nazywany nawet „dekadą pałacową", przyniósł znaczną
liczbę nowych budowli o cechach wyraźnie nowatorskich.
Jednym z najlepszych przykładów, a już z
pewnością przykładem najlepiej zachowanym, jest pałac biskupów
krakowskich w Kielcach. Dzieło to jest, być może, nieco zapóźnione
w stosunku do innych współczesnych mu realizacji, ale zarówno biskup
Jakub Zadzik - fundator jak i Giovanni Trevano - architekt, byli jeszcze
ludźmi epoki Zygmunta. Odrobinę
prowincjonalizmu
w postaci tak zwanych lubelskich sklepień, wniósł tu także murator -
Tomasz Poncino.
Pałac wzniesiono w latach 1637-44, na miejscu
biskupiego dworu,
a ponieważ otoczony był murem, jeszcze dziś kielczanie nazywają go
„zamkiem". Zwarta bryła, o planie zbliżonym do kwadratu,
posiada trakty tak głębokie, że budynek trzeba było nakryć dwoma równoległymi
dachami. Pałac zlokalizowano pomiędzy reprezentacyjnym podwórzem a
ogrodem, toteż obie jego dłuższe elewacje są jednakowo ważne, i w
obydwu główną oś podkreślono trójprzęsłową loggią. W
kompozycji elewacji dominuje zasada troistości. Podobno takie było życzenie
biskupa Zadzika, wielkiego wroga reformacji, a arianizmu w szczególności,
chcącego w ten właśnie sposób podkreślić rolę i znaczenie Trójcy
Świętej.
Fasada
podzielona jest na trzy części, z których każda posiada trzy osie
okienne. Trzy arkady ma każda z loggii, wreszcie dach zdobią też trzy
lukarny. Tylko trzykondygnacyjnych, sześciobocznych, wież jest cztery;
od strony ogrodu przylegają one do korpusu, a od podwórza połączone
są z nim niskimi ścianami parawanowymi. Dawniej ściany te ozdobione
były figurami Szwedów i Moskali, upamiętniającymi sukcesy Zadzika
odniesione na niwie dyplomacji. W okresie zaborów figury usunięto -
władzom carskim wydawało się, że w ten sposób uda się odwrócić
bieg historii.
Kielecki pałac był ulubioną rezydencją
biskupów krakowskich. Często gościły w nim koronowane głowy: w roku
1661 przebywał tu Jan Kazimierz, w 1702 szwedzki Karol XII ze swoim
sztabem, w 1787 Stanisław August Poniatowski. W jednym z dwóch skrzydeł
zamykających od południa
i północy dziedziniec pałacu, a wybudowanych w pierwszej połowie
XVIII wieku, mieściła się Staszicowska Akademia Górnicza.
Wnętrza kieleckiego pałacu są znakomitym i
wyjątkowo dobrze zachowanym przykładem architektury epoki Wazów. Układ
wnętrz, podobnie jak kompozycja elewacji, ma charakter osiowy.
Reprezentacyjne pomieszczenia znajdują się na piętrze, posiadającym
charakter typowego dla baroku „piano nobile".
Pierwsza z dwóch wielkich sal
umieszczonych na głównej osi pałacu to Sala Rycerska. Za nią, od
strony ogrodu, znajduje się Wielka Izba Stołowa, nazywana też Salą
Portretową. Przykryto ją bogato polichromowanym modrzewiowym stropem
(z roku 1640). Pod stropem ściany pokrywa fryz złożony z 35 portretów
krakowskich biskupów, poprzedników Zadzika.
W dolnej części fryzu znajdują się portrety następców Zadzika,
domalowane
w wieku XIX. Na ścianie zachodniej, nad oknami, po środku Orzeł Biały
z wazowskim Snopkiem na piersi, portrety Zygmunta III i Władysława IV,
ale także konterfekt fundatora pałacu, biskupa Jakuba Zadzika oraz
Trzy Korony (herb krakowskiej kapituły) i Korab (herb Zadzika).
Z Salą Portretową sąsiadują tak zwane
apartamenty biskupie i pokoje Senatorskie. W pomieszczeniach tych
najcenniejszymi elementami są plafony, powstałe w warsztacie Tomasza
Dolabelli. Każdy
z plafonów zawiera jedno malowidło centralne i cztery niewielkie
obrazy narożnikowe. W pierwszym pokoju senatorskim, w polu głównym
przedstawiono Władysława IV przyjmującego w obozie pod Kwidzynem
szwedzkich posłów; w narożnikach sceny z walk i rokowań
polsko-szwedzkich. W drugim pokoju senatorskim plafon obrazuje pożar
Moskwy, obleganej w 1612 roku przez wojska polskie. Plafon umieszczony
w
apartamencie biskupim przedstawia scenę sejmowego sądu nad arianami
(z roku 1638). W scenie tej sportretowano przewodniczącego obradom Władysława
IV, hetmana Koniecpolskiego a także i biskupa Zadzika. Ten ostatni w
przewodzie sądowym wprawdzie osobiście nie uczestniczył, ale niewątpliwie
należał do głównych inspiratorów tego wydarzenia.
W roku
1789 dobra biskupów krakowskich, w tym także pałac, zostały upaństwowione.
Aż do roku 1971 pałac wykorzystywany był na siedzibę różnego
rodzaju władz. Podczas remontu w latach sześćdziesiątych XIX
stulecia celowo zeszpecono go z przyczyn stricte politycznych,
likwidując strzeliste, barokowe hełmy wież i zastępując je przysadzistymi
ostrosłupowymi daszkami. Oryginalne schody wiodące do ogrodowej loggii
zastąpione zostały neobarokową konstrukcją.
Hełmy powróciły na pałacowe wieże wraz z
powrotem niepodległości. Wtedy także, a dokładnie w latach
trzydziestych, w pomieszczeniach południowej części parteru pałacu
urządzono mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Dziś
w kieleckim pałacu mieści się Muzeum Narodowe. Zgromadzono tu wiele
bardzo cennych eksponatów, rozmieszczając je zgodnie z zachowanymi
starymi opisami pałacowych wnętrz.
Roman Mirowski
|