|
Wieś Mokrsko pojawia się po raz pierwszy w dokumentach w roku
1306. Jej właścicielami byli wówczas: Piotr Jelita, kasztelan sandomierski
i Tomisław, brat Piotra, wojewoda krakowski. Pierwsza rezydencja Jelitczyków
znajdowała się w Mokrsku Dolnym. Było to tak zwane "grodzisko stożkowate",
położone około 150 metrów od kościoła. Gródek datowany jest na 2. połowę
XIII stulecia; w roku 1355 gościł tu król Kazimierz, podpisując podczas
pobytu dokument dla klasztoru na Św. Krzyżu. Gródek przestał być użytkowany
po wybudowaniu nowego zamku w Mokrsku Górnym.
Nowy zamek zbudowano na prawym brzegu Nidy, pośród podmokłych łąk, na
sztucznie usypanej platformie. Pewnie uważano, że stary gródek jest
niewygodny a także zbyt mało reprezentacyjny, nie można więc wykluczyć,
że inspiracją do budowy nowego zamku stał się właśnie pobyt w Mokrsku
króla. Fundatorem nowej siedziby był jeden z synów Piotra: Florian,
biskup krakowski lub Klemens, radomski kasztelan. Dokładnej daty budowy
nie znamy, ale najprawdopodobniej były to lata 60. albo 70. XIV stulecia,
skoro w roku 1384 dworski kapelan pełnił religijną posługę w zamkowej
kaplicy.
Mokrscy herbu jelita władali zamkiem do roku 1509. Potem obiekt bardzo
często zmieniał właścicieli. W roku 1531 kupiła go królowa Bona i zapewne
w jej imieniu i na jej koszt Piotr Kmita (który nigdy nie był właścicielem
Mokrska) dokonał renesansowej przebudowy obiektu. W roku 1540, co wynika
z dokumentów, właścicielami zamku są już Secygniowscy. Potem Giebułtowscy,
Chełmscy, Ksiąscy, Dembińscy. Do roku 1854 właścicielką zamku była Antonina
Stoińska, ale wówczas był on już właściwie ruiną. Rezydencją być przestał
już kilkadziesiąt lat wcześniej, na przełomie XVIII I XIX stulecia.
Dzisiejsze ruiny pochodzą z czasów renesansowej przebudowy, kiedy założenie
składało się z zamku właściwego, położonego na kępie i oblanego fosą
oraz z przedzamcza. Zamek właściwy miał rzut prostokąta o wymiarach
ok. 25 na 45 metrów. W jego zachodniej części wznosił się jednotraktowy
dom mieszkalny, podpiwniczony, trzykondygnacyjny. Poszczególne kondygnacje
miały po trzy kwadratowe pomieszczenia. Tylko drugie piętro miało inny
podział, gdyż była tu duża sala reprezentacyjna i "boczny" pokój. Piwnice
i parter nakryte były sklepieniami kolebkowymi, wyżej były belkowe stropy.
Pomieszczenia "domu" dostępne były z zewnętrznych ganków i schodów -
chociaż zachowały się także ślady wewnętrznych schodów, umieszczonych
w grubości jednego z murów.
Dziedziniec, w planie prawie kwadratowy, z trzech pozostałych stron
otaczał mur. W południowej kurtynie znajdowała się brama, umieszczona
w wysuniętej na zewnątrz kwadratowej wieży. W okresie pomiędzy połową
wieku XVI a początkiem XVII, po obu stronach wieży dobudowano jednotraktowe
skrzydło południowe. Ostatnie prace budowlane, jakie prowadzono w zamku,
polegały na podwyższeniu murów, a stało się to w 3. ćwierci XVII stulecia.
Do naszych czasów z zamku zachowało się niezbyt wiele. Najwięcej pozostało
z wschodniej ściany domu mieszkalnego (tej od dziedzińca), zachowały
się też fragmenty ścian poprzecznych domu ze śladami sklepień oraz północno-wschodni
narożnik murów obwodowych. Z detali architektonicznych zachowały się
częściowo renesansowe obramienia okien, podobne do wawelskich. Podobieństwu
temu nie należy się dziwić, skoro o kierowanie pracami "podejrzany"
jest mistrz Benedykt, pracujący dla króla na Wawelu.
Roman Mirowski
|