|
W drugiej połowie XIV wieku, we wsi leżącej nad brzegiem doliny
Czarnej, na miejscu małego drewnianego gródka, zbudowany został zamek.
Powstał on staraniem Dobiesława de Kurozwanky i jest znany z dokumentu
z 1400 roku jako castrum Curoswank.
Początkowo zamek otaczał mur kamienny z wjazdem od strony południowej.
Zabudowa przedzamcza była wówczas zapewne drewniana, ale już w następnym
stuleciu Kurozwęccy, dzięki swojej pozycji majątkowej, mogli zamienić
ją na murowaną. Prawdopodobnie rozbudowę zamku rozpoczął znany i wpływowy
wówczas wybitny przedstawiciel rodu Dobiesława - Mikołaj z Michałowa,
zwany Białuchą, starosta i kasztelan krakowski. Za jego rządów w XV
wieku dobudowano we wschodniej części budynek mieszkalno-obronny, a
później także północny i zachodni. Z czasem w budynku wschodnim urządzono
kaplicę, którą objęli kanonicy regularni, sprowadzeni w 1487 roku przez
Piotra Kurozwęckiego zw. Lubelczykiem. Kolejną przebudowę zamku
zainicjował Mikołaj Lubelczyk, a kontynuatorem tych prac był jego syn
Hieronim, podskarbi wielki koronny, zmarły przed rokiem 1520 jako ostatni
z Kurozwęckich.
Po ślubie jednej z córek Hieronima Kurozwęckiego – Anny, z łowczym
sandomierskim Janem Lanckorońskim, posiadłość Kurozwęki przeszła jako
posag w ręce nowych właścicieli. Lanckorońscy dążyli do uporządkowania
zabudowy dziedzińca i wjazdu. W połowie XVI wieku wyburzono północno-zachodni
odcinek muru i wzniesiono tam trzykondygnacyjny budynek narożny tzw.
„kurzą nogę”. Od południa dobudowano natomiast czworokątną
wieżę bramną z kamiennym portalem.
W XVII wieku scalono zabudowania w dwa pałacowe skrzydła mieszkalno-reprezentacyjne,
wschodnie i zachodnie. Z czasem postawiono także dwukondygnacyjne krużganki
arkadowe przy południowej, zachodniej i północnej stronie dziedzińca,
ujednolicono poziomy wnętrz i wykonano przejazd w skrzydle wschodnim,
zwany Czarną Bramą.
Wdowa po Stanisławie Lańckorońskim, zmarłym bezdzietnie w 1747 roku,
Anna z Rawiczów Dembińska, poślubiła w 1752 roku Macieja Sołtyka. Nowy
gospodarz, generał wojsk polskich, potem kasztelan i wojewoda sandomierski,
rozpoczął gruntowną przebudowę zamku, nadając mu charakter barokowo-klasycystycznej
rezydencji. Przekształcono wtedy wieżę bramną w monumentalne pałacowe
skrzydło z reprezentacyjną Salą Balową ozdobioną ornamentalną polichromią.
Nowy, rokokowy styl, uzyskały także apartamenty na piętrze skrzydła
zachodniego i północnego – Jadalnia, Salon Czerwony i Zielony
oraz Biblioteka. W tym czasie przebudowano również Czarną Bramę i kaplicę,
którą ozdobiono polichromią z przedstawieniami Przemienienia Pańskiego
oraz patronów właścicieli – św. Anny i św. Macieja. Pod koniec
XVIII wieku wzniesiono, istniejące do dzisiaj, dwa pawilony oraz umieszczono
na fasadzie pałacu rokokową dekorację i piękne kartusze. Elewacja frontowa
jest obecnie najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym
pałacu, zapadającym w pamięć wszystkim zwiedzającym. Umieszczone na
frontonie dwa medaliony przedstawiają herby Rawicz i Sołtyk, odnoszące
się do ówczesnych właścicieli.
Niestety lata wojenne z przełomu stuleci przyniosły pałacowi wiele strat.
W 1811 roku na zamku osiadł Antoni Tomasz Sołtyk, żonaty z Anastazją
z Rudnickich, która uporządkowała większą część pałacu i zagospodarowała
okazale park w stylu angielskim. W ogrodzie powstała wówczas ptaszarnia,
a w przebudowanym pawilonie zachodnim – oranżeria. Sprowadzony
z Czech artysta-ogrodnik Jan Zulauf urządził w parku wspaniałe trawniki
z ciekami wodnymi, dobrał różnorodne gatunki drzew i krzewów oraz wytyczył
alejki dla przechadzających się po ogrodzie gości. Jego trud szybko
doceniono i niedługo potem został pozyskany do Łańcuta, aby także przy
tamtejszym pałacu uporządkować ogrody.
Z tego okresu pochodzi też, wybudowany w południowo-zachodnim narożniku
budynku, trójkątny taras widokowy, oparty na wysokich półkolistych arkadach.
Kolejny raz pałac w Kurozwękach, jako dobra posagowe córki Sołtyków
– Emilii, przeszedł w 1833 roku w posiadanie nowych właścicieli.
Panem kurozwęckich dóbr został Paweł Popiel, wybitny przedstawiciel
konserwatystów galicyjskich, publicysta i współzałożyciel „Czasu”.
Dokonał on przebudowy wnętrz, dzieląc Salę Balową na kilka mniejszych
pomieszczeń oraz zakładając nowe sufity z ornamentalnymi malowidłami.
Prawdopodobnie wtedy wykonano również nowy piaskowcowy portal główny
i „gotyckie” sklepienia piwnic. Od 1873 roku majątkiem zarządzał
syn Pawła Popiela – Marcin, któremu odebrano posiadłość wraz z
pałacem pod koniec II wojny światowej.
Czas rządów władzy ludowej to okres dewastacji całego zespołu pałacowego,
aż do lat siedemdziesiątych minionego stulecia. Przystąpiono wtedy do
prac badawczych i zabezpieczających cenny zabytek przed kompletną ruiną.
W 1991 roku posiadłość wróciła w ręce spadkobierców ostatnich właścicieli,
którzy podjęli trud przywrócenia mu dawnej świetności. Obecnie w pałacu
prowadzone są prace remontowe. Odnowiona jest elewacja frontowa i od
niedawna można obejrzeć odrestaurowane wnętrza, dziedziniec i piwnice.
W pawilonie zachodnim otwarto przytulną restaurację, a przybyli tutaj
turyści mogą wziąć udział w safari wśród stada bizonów, pasących się
na ogrodzonych terenach wokół pałacu. Coś dla siebie znajdą również
amatorzy jazdy konnej. Oprócz przejażdżki bryczką, można dosiąść rumaków
ze znanej kurozwęckiej stadniny, położonej w pobliżu zespołu pałacowego.
Tomasz Kosiński

|