|
|
Witajcie | Redakcja | Prenumerata | Wieści | Ostatni kocioł | W następnym kotle | Stare kotły |
|
|
|
Jak to się stało, że w roku szkolnym 1862/1863 urodzony w Hrubieszowie Aleksander Głowacki uczył się w kieleckim gimnazjum? Jakie okoliczności to sprawiły ? I wreszcie, dlaczego nie uczył się tu dłużej? Odpowiedź znajdziemy w smutnej historii z dzieciństwa. Wcześnie osierocony mały Oleś mieszkał wraz z babcią, która choć czule się nim zajmowała, była już w zbyt sędziwym wieku, by czynić to bez trudu. Toteż kiedy starszy brat – Leon Głowacki – zdobył wykształcenie, zabrał młodszego Olesia i zajął się jego wychowaniem i kształceniem. Stałym elementem życia obu braci stało się odtąd przenoszenie się z jednego miejsca w drugie, bowiem tam, gdzie brat Leon otrzymywał posadę nauczyciela, tam mały Aleksander zostawał uczniem. Tak było w Lublinie, Siedlcach i , oczywiście, Kielcach. Do Kielc obaj bracia przyjechali przed rozpoczęciem roku szkolnego 1862/1863. Leon otrzymał posadę nauczyciela historii polskiej w gimnazjum i zapisał brata Aleksandra do klasy VI. Była to już trzecia szkoła przyszłego pisarza. Ale młodość łatwo przyjmuje zmiany. Zresztą Aleksander posiadał zdolność szybkiej adaptacji. Nowicjusz – w krótkim czasie przyciągnął do siebie co inteligentniejszych rówieśników oraz ubiegłorocznych absolwentów, studiujących już w Szkole Głównej. W nowej klasie Aleksander miał 26 kolegów, spośród których tylko jeden nie został przyjęty do kręgu znajomych. Był to Stanisław Jan Czarnowski, z którym – już jako Bolesław Prus – zetknie się Aleksander w warszawskiej redakcji. Przyszły pisarz uczył się dobrze, bo i zreformowana szkoła dawała ku temu warunki. Polski język wykładowy, polscy nauczyciele (z małymi wyjątkami), polskie przedmioty. Zupełnie inne wspomnienia o tej samej szkole zostawił Stefan Żeromski, który kilkanaście lat po Aleksandrze Głowackim podejmie tu naukę. Ale wtedy będzie już po powstaniu, zaczną się represje, prześladowania, szkoła przeżyje „noc Apuchtinowską”. Aleksander i jego rówieśnicy cieszyli się swobodą, po lekcjach biegali gromadą na dalekie spacery, krążyli pod murami klasztoru na Karczówce. Dokazywali, jak wszyscy chłopcy w tym wieku. Aleksander napisze później w liście do jednego z kolegów: „Pamiętasz Kielce, pamiętasz nasz spacer po drodze do Karczówki, pamiętasz (...) Wyszk[owskiego], Troczew[skiego] i siebie, kiedym Was okłamywał (...) nie zawsze byłem otwarty i nikt z Was nie poznał myśli moich”. A były to tajemnice najwyższej rangi – dotyczyły powstania. Młody Aleksander zapatrzony w starszego brata, marzył o bohaterskich czynach, jak większość chłopców w tym wieku. Zbliżał się dzień wybuchu powstania zwanego potem styczniowym. Dzień ten – 22 stycznia 1863 r. – zastał przyszłego pisarza w murach gimnazjum, kiedy miała odbyć się lekcja łaciny. Oto jak przedstawił ten dzień szkolny kolega przyszłego pisarza, wspomniany już, Czarnowski: „Pierwsza
lekcja z rana miała być u nas łaciny. Wszyscy mieliśmy z sobą Aeneis
Virgilego. Wtedy kolega Aleksander Głowacki [...] zawołał: Moi kochani,
teraz nie czas na Eneidę ! – Obszedł kolejno ławki, zebrał wszystkie
egzemplarze Virgilego [...] otworzył duże drzwiczki do zimnego pieca
nie opalonego, wpakował weń wszystkie Eneidy i zamknął z wielką powagą.” Z całego regionu nadchodziły smutne wieści o zrabowanych miasteczkach i dworach: o Wąchocku, o Szydłowcu, Bodzentynie, Słupi i innych. Władze carskie robiły wszystko by mieszkańcy Kielc żyli w ciągłym strachu i nie przystąpili do powstania. Ale w gimnazjum kolejno ubywało uczniów. Któregoś dnia także i szesnastoletni Aleksander nie pojawił się w szkole. Wieść głosi, że przyłączył się do oddziału powstańczego, a jego drogi wiodły przez bezdroża leśne, w których niejednokrotnie przyszło mu spędzać noce. Podczas jednej z takich nocy napisał do kolegi: „Mój Mścisiu, jakieś przeczucie mi mówi, że zginę...” Na szczęście nie zginął i stał się autorem wielu znanych utworów, wśród których jest „Lalka” czy „Faraon”. Dobrze
jest wiedzieć, że do osławionego w sumie poprzez postać Stefana Żeromskiego
gimnazjum, uczęszczał kilkanaście lat wcześniej Bolesław Prus –
jeden z najsłynniejszych realistów literatury polskiej. |
| Copyright 2003 Mediateka www.mediateka.com.pl ; Kontakt: redakcja@babajaga.info |