|
Piotr Ściegienny urodził się w 1800 r. w Bilczy. Był synem chłopa pańszczyźnianego.
Ukończył szkołę parafialną w Brzezinach koło Morawicy. Następnie uczył
się w wydziałowej szkole wojewódzkiej (późniejszym kieleckim gimnazjum).
Szkołę ukończył szczęśliwie, mimo szykan ze strony niektórych uczniów
i nauczycieli, którzy wypominali mu jego chłopskie pochodzenie.
Po ukończeniu szkoły P. Ściegienny został nauczycielem szkoły elementarnej
w Bilczy, a następnie aplikantem Komisji Wojewódzkiej w Kielcach. Nie
ten rodzaj kariery był jednak pisany młodemu Piotrowi. Dotychczasowe
doświadczenia życiowe pchnęły Ściegiennego na drogę powołania zakonnego.
Wstąpił do zakonu pijarów w Warszawie. Święcenia otrzymał w 1832 r.
Niestety władze dokonały kasacji jego zakonu i Ściegienny został w 1833
r. wikarym w Wilkołazie (lubelskie). Po dziesięciu latach służby duszpasterskiej
został 1843 r. proboszczem w Chodlu (powiat Opole Lubelskie).
Około 1840 r., będąc jeszcze wikarym, podjął się niebezpiecznej pracy
konspiracyjnej i założył tajną organizację Związek Chłopski, reprezentującą
interesy chłopstwa. Nawoływał do zniesienia pańszczyzny, równouprawnienia
i uwłaszczenia chłopów, głosił także hasła walki o wyzwolenie narodowe.
Swój program ideowy spisał w „Złotej książeczce”.
Związek Chłopski objął swym zasięgiem Lubelszczyznę i Kielecczyznę.
Główne ośrodki konspiracyjne w kieleckim rozwinęły się w: Bilczy, Posłowicach,
Dyminach, Krajnie. Oprócz chłopów do spisku należeli także wiejscy księża,
drobnomieszczaństwo i młodzież szkolna z Kielc. Głównym celem Ściegiennego
było wywołanie powstania chłopskiego na Kielecczyźnie, które miało wybuchnąć
w październiku 1844 r. Zbiórka powstańców miała odbyć się na Telegrafie,
skąd spiskowcy mieli uderzyć na Kielce. Przygotowując tą akcję ksiądz
Piotr przemawiał na wiecu w Krajnie 24.X.1844 r., po którym chłopi
postanowili nie obsiewać pól i nie wychodzić na pańskie pola, dopóki
pańszczyzna nie zostanie zamieniona na czynsz. Wystąpienie to zdekonspirowało
Ściegiennego, czego efektem było niestety jego aresztowanie 25.X.1844
r. Policja carska zatrzymała księdza w Kielcach na ul. Małej. Próbował
on jeszcze wyrwać się obławie i uciekał w kierunku Karczówki, licząc
na schronienie w klasztorze. Został jednak tam ujęty. Według lokalnych
przekazów zdradził go Janic (chłop z Krajna), który miał za to otrzymać
grunt. Uknuto nawet z tego powodu pogardliwe powiedzenie: „Janic
dostał ziemię za nic”. Niektórzy historycy sugerują z kolei zdradę
dwóch miejscowych szlachciców, bojących się radykalnego ruchu chłopskiego.
Po aresztowaniu Ściegiennego nastąpiły również liczne zatrzymania wśród
zamieszanych w ruch konspiracyjny miejscowych chłopów.
Schwytani chłopi skazani zostali na chłostę, czyli tzw. „bieganie
przez rózgi”, natomiast Ściegienny wraz z najbliższymi współpracownikami
zostali poddani długiemu śledztwu. Po dwóch latach procesu skazano księdza
Piotra na karę śmierci, a wyrok miano wykonać 7.V.1846 r. na placu odpustowym
przed katedrą kielecką. Aby mogło dojść do wykonania kary Ściegienny
został wcześniej pozbawiony przez władze kościelne święceń. Sam akt
egzekucji był pieczołowicie wyreżyserowany przez władze carskie, w celu
osiągnięcia efektu zastraszenia ludności i pokazania siły zaborcy. Na
środku placu stała złowieszcza szubienica, a na egzekucję spędzono pod
przymusem mieszczan i okolicznych chłopów. W ostatniej chwili, gdy Ściegienny
miał już stryczek na szyi, przybiegł posłaniec z ułaskawieniem (czy
to także było zaplanowane?). Rosjanie zamienili mu karę śmierci na dożywotnią
katorgę. W czasie egzekucji dokonano kary chłosty (3000 pałek) na bracie
księdza, który nie przetrzymał uderzeń i zmarł w trakcie egzekucji.
Drugi brat przetrzymał tortury. P. Ściegienny przebywał 25 lat na zesłaniu
na Syberii (w Nerczyńsku). Początkowo na ciężkich robotach, a potem
na osiedleniu. Po wielu latach władze rosyjskie darowały Ściegiennemu
resztę kary i pod koniec życia powrócił on do kraju w 1871 r. Zamieszkał
w Lublinie, gdzie zmarł w 1890 r. Pochowano go na cmentarzu w Lublinie,
gdzie ma okazały grobowiec.
W Kielcach jest wiele miejsc i pamiątek poświęconych ks. Ściegiennemu.
Na cześć jego patriotycznej i społecznej działalności na Kielecczyźnie
jedna z ulic otrzymała imię Piotra Ściegiennego. Była to w okresie zaborów
tzw. droga do Chmielnika, którą po I wojnie światowej przemianowano
na Aleję Trzeciego Maja. Niemcy w okresie okupacji zmienili ją na „mniej
znaczącą” Aleję Kasztanów. Po II wojnie światowej na krótko powróciła
poprzednia nazwa. W 1949 r. władze miasta dokonały jej politycznej zmiany
i nadano tej ulicy imię ks. Piotra Ściegiennego.
W 1994 r. ustawiono w Kielcach tablicę pamiątkową z głazu narzutowego
poświęconą ks. Ściegiennemu. Kielczanie mogą przypomnieć sobie o tej
słynnej postaci, czytając napis: „Na tym miejscu 7 maja 1846 roku
stanął mężnie pod szubienicą ks. Piotr Ściegienny (1801-1890) duszpasterz,
przewodnik ludu, żarliwy patriota, organizator powstania narodowego
w 1844 r., karę śmierci zamienioną przed egzekucją na katorgę w kopalniach
Sybiru dopełniała kaźń współspiskowców. Mieszkańcy Kielc – listopad
1994”.
Ryszard Nadgowski
|