|
Od
1938 r. biskup ordynariusz kielecki. Po wojnie, zdradzony przez przyjaciół,
skazany przez komunistów, nadal działał na rzecz dobra diecezji. Ten
pośmiertnie zrehabilitowany reformator duchowny posiada w Kielcach ulicę
swego imienia od 1991 roku.
Czesław Kaczmarek urodził się 16 IV 1895 r. we wsi Lisewo Małe w
powiecie Sierpce (ówczesna gubernia płocka). Był jedynym dzieckiem Józefa
i Franciszki z domu Rogińskiej, którzy dzierżawili w Lisewie młyn.
Około 1900 r. Kaczmarkowie przeprowadzili się do Kukowa, gdzie kupili
wiatrak wraz z domem. Młody Czesław ukończył szkołę w Ligowie, a
następnie Seminarium Nauczycielskie w Skąpem-Wymyślinie, które ukończył
w 1914 r. Pierwszą jego pracą była posada prywatnego nauczyciela
dzieci ziemiańskich w majątku Klimkiewiczów w Tłuchowie.
W
1916 r. Cz. Kaczmarek wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku. W
trakcie nauki zdał w 1919 r. maturę państwową, a jego patriotyzm
nakazał mu zgłosić się ochotniczo do wojska podczas wakacji 1920 r.,
gdzie był sanitariuszem na tyłach frontu polsko-sowieckiego. Po zakończeniu
działań wojennych powrócił do seminarium, które ukończył w 1922
r. i w tym samym roku uzyskał święcenia kapłańskie w diecezji płockiej.
Po mszy prymicyjnej otrzymał zgodę na studia zagraniczne, które odbył
w Lille i Paryżu. We Francji studiował w sumie 5 lat i uzyskał stopień
doktora filozofii (tytuł rozprawy doktorskiej: „Emigracja polska
we Francji po wojnie”). Podczas pobytu za granicą prowadził
jednocześnie pracę duszpasterską wśród emigracji polskiej we
Francji (w latach 1922-1926).
Powrócił do kraju w 1928 r. i otrzymał nominację na sekretarza
generalnego Związku Młodzieży Polskiej Męskiej na terenie diecezji płockiej.
Z kolei w 1930 r. został dyrektorem Diecezjalnego Instytutu Akcji
Katolickiej w Płocku. Przełożeni docenili jego pracę i w maju 1938
r. został mianowany biskupem kieleckim. W lipcu tegoż roku Cz.
Kaczmarek udał się na prywatną audiencję do papieża Piusa XI po błogosławieństwo
przed konsekracją. Papież wzruszył się tym gestem, bowiem diecezja
kielecka była pierwszą, którą wizytował jeszcze jako nuncjusz
papieski w Polsce. Cz. Kaczmarek przejął tron biskupi 3 IX 1938 r.
Następnego dnia odbyła się konsekracja w katedrze kieleckiej –
sakrę otrzymał z rąk nuncjusza papieskiego Filipa Corteziego.
Początek swojej służy biskupiej Cz. Kaczmarek poświęcił
szkolnictwu kościelnemu. Rozpoczął reformę kieleckiego seminarium
duchownego i jego programu, natomiast szkołę im. Królowej Jadwigi
przekazał siostrom nazaretankom. Niestety, wybuch wojny zmusił go do
zminimalizowania działań i do walki o diecezję. Już 3 IX 1939 r. opuścił
Kielce w obawie przed aresztowaniem i udał się do klasztoru w
Stopnicy. Niebawem powrócił do Kielc i starał się współpracować z
Niemcami jako głowa lokalnego Kościoła. Jego niektóre decyzje i
zachowania budzą dziś wiele wątpliwości, jak chociażby list
pasterski z września 1939 r. o podporządkowaniu się niemieckim władzom.
Wprawdzie biskup podkreślił, że lojalność ta
miała być we wszystkim „co nie sprzeciwia się
katolickiemu sumieniu i naszej polskiej godności”, ale gest ten
odbiegał od postawy ówczesnej hierarchii Kościoła. Z kolei w maju
1940 r. spotkał się w Radomiu z gubernatorem H. Frankiem niefortunnie
w dniu jego urodzin. Mimo to jego biografowie nie traktują tych zdarzeń
jako kolaboracji. W okresie okupacji hitlerowskiej Cz. Kaczmarek działał
bowiem w ruchu oporu, rozwijał działalność charytatywną, pomagał
przetrwać duchownym diecezji kieleckiej. Prowadził pracę
ordynariusza, wizytując parafie i administrując biskupstwem. Na miarę
okupacyjnych możliwości kierował jak najlepiej potrafił kielecką
diecezją.
Po II wojnie światowej bp Cz. Kaczmarek zajął się unormowaniem życia
religijnego na Kielecczyźnie. Rozwijał szkolnictwo kościelne (szkoła
im. Królowej Jadwigi, gimnazjum św. Stanisława Kostki – Niższe
Seminarium), zabiegał także o uaktywnienie pracy kieleckiego
seminarium oraz stworzenie pełnej i wykwalifikowanej kadry
profesorskiej.
W 1951 r. bp Cz. Kaczmarek został aresztowany przez funkcjonariuszy UB
pod dowództwem Józefa Światło i uwięziony przez władze PRL.
Przebywał w więzieniu kieleckim i mokotowskim w Warszawie. Sądzono go
za rzekomą kolaborację z Niemcami, kontakty z zachodnimi wywiadami
oraz próby obalenia ustroju PRL. Podczas śledztwa był torturowany
fizycznie i psychicznie. W międzyczasie zmarła biskupowi matka, co w
dużej mierze wpłynęło na jego postawę w śledztwie. Biskup załamał
się podczas nieludzkich przesłuchań i „przyznał się do
winy”. Jego życie było wtedy już mocno zagrożone i być może
uratował się w ten sposób przed śmiercią w więzieniu.
Proces bp. Cz. Kaczmarka odbył się w Warszawie i zakończył 22 IX
1953 r. skazaniem go na 12 lat więzienia. Karę odbywał w więzieniu
mokotowskim w Warszawie. W wyniku petycji rodziny, Episkopatu i przyjaciół
udzielono bp. Kaczmarkowi urlopu ze względu na zły stan zdrowia. Okres
międzywięzienny trwał od 8 II 1955 r. do 3 II 1956 r. Przebywał wówczas
w Warszawie. W tym czasie miał pozwolenie na przyjazd do Kielc na 5
dni, ale tak entuzjastycznie był przyjęty przez wiernych, że władze
nakazały mu wyjazd już po 3 dniach. Odwiedził wówczas także Częstochowę,
jeździł po Polsce, odbywał kurację w Polanicy Zdrój. Ponowne
aresztowanie przywróciło biskupa do życia więziennego na Mokotowie.
W maju 1956 r. przeniesiono go do klasztoru Ojców Kapucynów w Rywałdzie
Królewskim – miejsca przymusowego pobytu. Biskup 22 IX 1956 r.
opuścił samowolnie Rywałd i pojechał do Warszawy walczyć o swoją
wolność. Walka ta zakończyła się sukcesem i 28 XII 1956 r. Najwyższy
Sąd Wojskowy uchylił wyrok dla bp. Kaczmarka.
Po długich staraniach o możliwość powrotu do Kielc bp Cz. Kaczmarek
przyjechał samowolnie do grodu nad Silnicą 2 IV 1957 r. (oficjalną
zgodę otrzymał dopiero 4 IV). Ponownie zajął się pracą
duszpasterską w diecezji kieleckiej. Założył w 1959 r. Niższe
Seminarium Duchowne. Wprowadził kolejne zmiany w seminarium wraz z
rektorem ks. dr. Adamem Szafrańskim. Niestety od 1959 r. władze
komunistyczne znów podjęły walkę z biskupem w ramach planu
laicyzacji i ateizacji społeczeństwa polskiego. Ordynariusz był
inwigilowany i prześladowany. Władze żądały od Episkopatu
zwolnienia bp. Kaczmarka z funkcji duszpasterza diecezji kieleckiej.
Nastąpił frontalny i haniebny atak, którego echa doszły do Watykanu.
Episkopat i papież stanęli po stronie biskupa, broniąc jego osoby i
stanowiska. Od 5 VI 1959 r. władze w Warszawie i wojewódzkie w
Kielcach ostro dyskryminowały biskupa i cofnęły mu zgodę na pełnienie
obowiązków ordynariusza diecezji kieleckiej. Zmuszano proboszczów do
nie wykonywania jego zarządzeń i nakazów. Cenzura nie pozwalała także
drukować w prasie nazwiska biskupa. Ksiądz prymas na spotkaniu w
Warszawie w 1960 r. proponował bp. Kaczmarkowi wyjazd z diecezji na
kilka miesięcy i przekazanie obowiązków bp. J. Jaroszewiczowi (sprawa
kielecka stała się podstawą sporu między Episkopatem a władzami
komunistycznymi). Biskup udał się więc na krótkie leczenie do
Krynicy, ale szybko powrócił do Kielc. Nieustępliwość księdza tak
bardzo denerwowała władze państwowe, że posunęły się one do
niegodziwości rozesłania wśród księży, kleryków, ludzi związanych
z Kościołem ohydnego paszkwilu o „rzekomym życiu
erotycznym” ks. biskupa. Był to tzw. „Zielony zeszyt”
autorstwa Leona Świderskiego, byłego kapelana i sekretarza bp.
Kaczmarka. Biskup nie poddał się i w 1963 r. obchodził na przekór
wszystkim 25-lecie swojego burzliwego życia w biskupstwie. Uroczystości
były skromne, by nie drażnić ludzi „nieżyczliwych”.
W czerwcu 1963 r. biskup ciężko zachorował i w lipcu udał się na
leczenie do Nałęczowa. Niebawem z zawałem serca trafił do szpitala w
Lublinie, gdzie zmarł 26 VIII 1963 r. Nabożeństwo żałobne odbyło
się 29 VIII w Kielcach w kościele katedralnym. W uroczystościach
pogrzebowych wziął m.in. udział ówczesny Wikariusz Kapitulny z
Krakowa ks. bp Karol Wojtyła. Na cześć biskupa wmurowano w katedrze
kieleckiej specjalne epitafium. W 1990 r. bp Cz. Kaczmarek został pośmiertnie
uniewinniony i zrehabilitowany. Władze miejskie dopiero wówczas
przypomniały sobie o tym zasłużonym i ciężko doświadczonym
kielczaninie. W 1991 r. zmieniono nazwę ulicy Marcelego Nowotki, nadając
jej imię Biskupa Czesława Kaczmarka. Odwróciło się koło historii i
symbol „starego porządku” został zastąpiony symbolem
prawości i wolności.
Ryszard
Nadgowski
|