Kielce
dawniej i dziś
Ulica Leonarda
Geneza nazwy tej ulicy jest dość niejasna, ale najstarsze zapisy pochodzące
z początku XIX wieku podają, że była to ulica Świętego Leonarda. To
właśnie przy tym dukcie powstała kaplica pw. św. Leonarda - patrona
holenderskich górników. Jednak część historyków wywodzi nazwę ulicy
od kieleckiego sukiennika Leonarda, który występuje w źródłach XVI-wiecznych
i to właśnie jemu przypisuje się fundację kaplicy oraz dobranie jej
świętego patrona o tym samym imieniu. Był to całkiem zmyślny wybór,
gdyż w osobie św. Leonarda fundator znalazł dla siebie imienną zbieżność,
a także podkreślił tym samym górnicze tradycje Kielc, choć jak wiadomo
patronką polskich górników jest św. Barbara.
Nazwa ulicy Leonarda pojawia się wielokrotnie w dokumentach z 1823 roku,
co świadczy o tym, że prawdopodobnie obie nazwy funkcjonowały równocześnie,
a kielczanie posługiwali się nimi mając na myśli raz - świętego patrona
lub też innym razem - fundatora kaplicy, później przebudowanej na kościół.
Biskup Kajetan Sołtyk zdecydował o wybudowaniu przy świątyni klasztoru
i szpitala sióstr miłosierdzia, do którego trafił m.in. ranny po szczekocińskiej
bitwie Wojciech Bartos Głowacki. W budynku tym, na przestrzeni dziejów,
znalazło swoją siedzibę wiele urzędów, z wojewódzkim na czele. Mieścił
się tu przez jakiś czas lazaret wojskowy, a do II wojny światowej także
koszary. Natomiast po wojnie obiekt przejęła milicja. W 1955 roku wybrano
Moniuszkę za nowego patrona ulicy, a jako ciekawostkę warto podać, że
ówczesne władze wprowadziły numeracje domów przy tej ulicy na wspak,
tzn. nie od Rynku, tylko od placu Moniuszki (dawniej Leonarda, a jeszcze
wcześniej Aleksandra).
Zabytkowy gmach Leonarda wyburzono w 1974 roku w związku z rozpoczęciem
w tym miejscu budowy nowego teatru. Do dawnej nazwy ulicy Świętego Leonarda
powrócono w 1993 roku na podstawie uchwały Rady Miejskiej.
Okazałym budynkiem przy tej ulicy, istniejącym od 1884 roku, jest obecna
siedziba Banku PBK BPH, na rogu z ul. Kościuszki, w którym dawniej mieściła
się Dyrekcja Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, a później Narodowy
Bank Polski.
Innym ważnym obiektem jest dawna siedziba Muzeum Krajoznawczego PTK,
powstałego w 1908 roku. Ta placówka muzealna mieściła się w bogato zdobionym
gmachu wybudowanym w stylu architektury historyzmu z cechami renesansu,
a należącym do bogatego, kieleckiego rejenta Halika. Muzeum przez długie
lata było kierowane przez Tadeusza Szymona Włoszka, a po jego śmierci
w 1933 roku, kustoszem muzeum został Sylwester Kowalczewski. W czasie
II wojny światowej eksponaty przenoszono z miejsca na miejsce. Najpierw
trafiły do pałacu biskupiego, potem do biblioteki na Wesołej, potem
jeszcze gdzie indziej, aż w końcu znalały się w kamienicy Kosterskich
przy Rynku. Tam też po wojnie S. Kowalczewski zaczął urządzać nowe muzeum.
Dzisiaj istnieją realne plany powstania w dawnym budynku muzealnym przy
ulicy Leonarda nowej placówki - Muzeum Kielc.
Na zakupionym specjalnie placu przy ulicy Leonarda władze miasta ulokowały
remizę strażacką. W 1873 roku zorganizowano w Kielcach Ochotniczą Straż
Ogniową (OSO), która już w dwa tygodnie od powstania miała okazję do
sprawdzenia swoich sił w wielkim pożarze magistratu. Niestety ratusz
całkowicie spłonął, co być może też przyczyniło się do szybkiego rozwoju
ochrony przeciwpożarowej w mieście. W 1879 roku OSO skupiała 163 strażaków
i 136 członków wspierających. Wybudowano wówczas także murowaną remizę
i czatownię. Obecnie w tych budynkach znajduje się stacja pogotowia
ratunkowego.
Przy skrzyżowaniu z ulicą Wesołą stał dawniej drewniany dom wójta kieleckiego.
Z czasem, dzięki rozbudowie, powstał kompleks obiektów wójtostwa, rozciągających
się aż do Rynku. Dzisiaj z całego zespołu zachowała się jedynie oficyna
i drewniana brama z daszkiem.
Warto też wiedzieć o tym, że pod ziemią w tej części miasta istnieją
korytarze, które najprawdopodobniej stanowiły drogę ewakuacyjną łącząc
wójtostwo z zamkiem i kaplicą św. Leonarda.
Tomasz Kosiński
|