Witajcie | Redakcja | Prenumerata | Wieści | Ostatni kocioł | W następnym kotle | Stare kotły


Kielce dawniej i dziś

Ulica Tadeusza Kościuszki


Ulicę, zwaną obecnie Tadeusza Kościuszki, wytyczono w XIX wieku podczas prac związanych z usytuowaniem w tej części miasta szpitala św. Aleksandra. Z tego też względu południową część ulicy początkowo nazywano Szpitalną, natomiast północną, wychodzącą od placu Aleksandra (dzisiaj pl. Moniuszki) - Miłą.

Od roku 1908 zmieniono nazwy obu części ulicy na: Aleksandra - południową i Tadeusza - północną. Oczywiście użycie dwóch imion jako nazw ulicy, było wybiegiem politycznym, aby w domyśle jej patronem został Tadeusz Kościuszko, na którego zaborcy z wiadomych względów nigdy by się nie zgodzili.

Wódz powstania narodowego z 1794 roku i bohater wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych Ameryki został oficjalnym patronem tej kieleckiej ulicy dopiero w roku 1917. W okresie okupacji hitlerowskiej Niemcy przywrócili dawną nazwę ulicy Św. Aleksandra, ale po II wojnie światowej ulicę ponownie nazwano imieniem Kościuszki.

Pobyt w Kielcach Tadeusza Kościuszki i jego wojsk, wycofujących się w kierunku Warszawy po klęsce pod Szczekocinami, upamiętnia - położony w setną rocznicę śmierci bohatera głaz. Hitlerowcy przeoczyli ten narodowy obelisk, na którym zamazano pamiątkowy napis i przez całą okupację pozostał on nietknięty na swoim miejscu przy placu Aleksandra. Władze ludowe usunęły stary kamień, stawiając na jego miejscu większy wraz z tablicą i napisem "Tu obozował Tadeusz Kościuszko. 9-10 czerwca 1794 roku". Na tym placu Kościuszko wypowiedział wówczas gorące słowa zawarte w "Raporcie do Narodu" oraz manifest wojny wypowiedzianej Prusakom. W tych dniach zmarł też w miejscowym szpitalu ranny w szczekocińskiej bitwie - bohater spod Racławic - Wojciech Bartos Głowacki.

Być może także tamto wydarzenie miało wpływ na podjęcie decyzji o powstaniu właśnie w tej części miasta nowego szpitala św. Aleksadra, wzniesionego w 1842 roku według projektu M. Strasza. Nieco później, w 1864 roku, wybudowano kaplicę szpitalną, a w 1905 roku powstaje obok także szpital żydowski, formalnie przyłączony do całego zespołu szpitalnego w 1930 r. Kompleks ten po wielu przebudowach istnieje do dziś jako Szpital Miejski. W pobliżu szpitala znajdują się budynki ochronki dla dzieci, założonej przez Siostry Miłosierdzia Ćharite w 1864 roku.

Na uwagę zasługuje powstały także przy tej ulicy neoklasycystyczny pałacyk, zbudowany przez Jana Hönigmanna w latach 1876-1880 (obecna siedziba Kredyt Banku), jako prezent dla swej dużo młodszej żony Marii z domu Krauze. Rodzina Hönigmannów była spokrewniona z Sulimierskimi, którzy odziedziczyli ich dobra w 1941 roku , po śmierci Macieja, ostatniego członka rodu Hönigmannów.

Do połowy lat 80-tych XX wieku, między ulicami Bodzentyńską, Pomorską i Kościuszki, istniał folwark z dworkiem Jarońskich, zwany dawniej Karpowiczowizną. W siedzibie Jarońskich przebywali tacy sławni Polacy, jak Stefan Żeromski, Ignacy Paderewski, Mieczysława Ćwiklińska czy Roman Dmowski.

U zbiegu ulic Bodzentyńskiej i Kościuszki znajdował się dawniej młyn elektryczny, będący w posiadaniu spółki Eizenberga i Stynka. W zaadaptowanych pomieszczeniach, po likwidacji młyna, mieściła się od 1928 roku Szkoła Powszechna nr 6, a później punkt konsultacyjny krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, a od 1867 roku instytut chemii i fizyki Kielecko-Radomskiej Wyższej Szkoły Inżynierskiej. W końcu lat 70-tych, w związku z powstaniem Alei IX Wieków Kielc, budynek wyburzono.

Szkolne tradycje ulicy do dziś podtrzymuje istniejąca tutaj Szkoła Podstawowa nr 2 im. M. Konopnickiej, powstała we własnym budynku z lat trzydziestych. Przy ulicy Kościuszki znajdowało się także Państwowe Gimnazjum Żeńskie im. Błogosławionej Kingi, dawna szkoła handlowa dla dziewcząt. Uczennice tego gimnazjum, wraz ze swoją nauczycielką Heleną Otocką, ufindowały w 1930 roku obelisk w Św. Katarzynie ze słowami Stefana Żeromskiego z "Puszczy Jodłowej".

Na ulicę Kościuszki zaglądają dzisiaj dość często wycieczki szkolne zmierzające do Muzeum Zabawkarstwa, mieszczącego się pomieszczeniach niegdysiejszego Domu Spółdzielczości Pracy. Ta jedyna tego typu placówka muzealna w skali kraju i jedna z nielicznych w Europie być może już niedługo przeprowadzi się do remontowanych obecnie na jej potrzeby pomieszczeń na Placu Wolności.

Tomasz Kosiński


Copyright 2003 Mediateka www.mediateka.com.pl ; Kontakt: redakcja@babajaga.info