|
Najwyższym wzniesieniem Gór Świętokrzyskich
jest Łysica. Wznosi się ona 612 metrów nad poziomem morza i należy
do korony gór polskich. Wchodzi w skład pasma Łysogór – najpiękniejszego
i najwyższego w całym województwie.
Łysica – tak jak i całe pasmo
– powstała ponad 500 milionów lat temu. Zbudowana jest w
znacznej mierze z piaskowców kwarcytowych. Kilkaset milionów lat temu
była szczytem mierzącym niecałe 3000 m n.p.m.! Jednakże, pod wpływem
ruchów górotwórczych, a także lądolodu skandynawskiego, góra
znacznie się obniżyła. Na jej stokach znajdują się gołoborza. To właśnie
dzięki nim zawdzięcza swą nazwę. Zbocza Łysicy porasta bór
bukowo-jodłowy.
Z
Łysicą związanych jest wiele legend, gdyż niewątpliwie jest to
magiczne i pełne uroku miejsce. To na jej szczycie odbywały się, i
nadal odbywają, największe sabaty czarownic. Podobno dawno, dawno
temu, na szczycie góry, znajdował się zamek należący do dwóch sióstr.
Młodsza Agata była spokojna, kochała przyrodę, starsza natomiast,
Jadwiga, nudziła się w pustym pałacu pośród lasu. Pewnego dnia,
obok zamku przejeżdżał młody, przystojny rycerz. Zachwycony budowlą
poprosił o gościnę, która została mu udzielona. Po pewnym czasie
Jadwiga zakochała się w młodzieńcu z wzajemnością i chciała sama
ze swym wybrankiem panować na zamku. Dlatego też pewnego ranka rycerz
poszedł do komnaty Agaty, aby śpiącą zrzucić z wierzy. Na szczęście
jej już tam nie było, gdyż o poranku udała się na spacer. Jadwiga
jednak nie chciała dać za wygraną i do dzbana miodu dodała trucizny,
aby jej spragniona siostra po powrocie mogła się napić. Kiedy koło
południa Agata była już blisko zamku zobaczyła nad nim czarne
chmury, a pośród nich ogromną jasność uderzającego pioruna który
zniszczył pałac. Zrozpaczona chodziła po okolicy w poszukiwaniu ciała
siostry i jej kochanka. Niestety, nic nie znalazła. To właśnie z jej
łez powstało źródełko dziś zwane źródełkiem św. Franciszka, a
ruiny zamku możemy podziwiać jako gołoborza.
Cała góra
znajduje się w Świętokrzyskim Parku Narodowym i jest to rezerwat ścisły.
Dlatego też podczas wspinaczki możemy podziwiać ogromne wiatrołomy
oraz inne elementy dziewiczej przyrody. Niestety, bór porastający Łysicę
ma od kilkunastu lat pewne kłopoty. Jeszcze Stefan Żeromski podziwiał
wspaniałą Puszczę Jodłową. Gdyby żył w dzisiejszych czasach,
opisywałby puszczę bukową, a to za sprawą szkodników niszczących
jodły, na miejsce których wdzierają się buki.
Łysica jest
niezwykle często odwiedzana przez turystów. Dzieje się tak zapewne za
sprawą jej tajemniczości, a także niezwykle łatwego podejścia na
szczyt, czystego powietrza oraz osobliwej przyrody. Jej zdobycie wiąże
się także z zaliczeniem jednego ze szczytów korony gór polskich, co
daje satysfakcję.
Bartosz Prońko
|